Złoto dla Koszykarek

Złoto dla Koszykarek

9 sie 2010

WIELE 2010

W tym roku po raz pierwszy uczniowski klub sportowy "Czternastka" zorganizował obóz sportowy dla uczniów, a przede wszystkim koszykarzy Gimnazjum nr 14. Na obóz pojechaliśmy na Kaszuby do Wiela. Od poniedziałku do piątku każdy dzień wyglądał podobnie:
- o 7.00 budził nas Pana Bal
-  7.15 zbiórka pod ośrodkiem (za każdą minute spóźnienia 10 pompek dla chłopców i 10 przysiadów dla dziewczyn) i wymarsz na rozgrzewkę-do wyboru bieganie albo pływanie
- około 7.45 powrót do ośrodka
- 8.00 śniadanie
- o 9.00 wymarsz na trening (trening-10.00)
- 2 godziny poświęcone koszykówce i godzina na inny sport, zazwyczaj grywaliśmy w piłkę nożną i piłę ręczną. Po ciężkim trening powrót do ośrodka wprost na obiad na 14.00
- chwila odpoczynku po posiłku i o 15 wyjście na kąpielisko, kajaki, rowerki wodne, windsurfing czy żaglówkę
- 18.00 kolacja
- wieczorami grywaliśmy w babingtona, karty, bule, siatkówkę, a fani piłki nożnej zasiadali przed telewizorem aby oglądać trwające Mistrzostwa Świata w RPA
Kiedy przyszła pora na sen nie zawsze chętnie kładliśmy się spać ale w ostatnie dni obozu byliśmy na tyle zmęczenie że nie było z tym problemu. Bez zielonej nocy się jednak nie obeszło :D
W weekendy nie było porannej rozgrzewki i treningu, w niedziele chodziliśmy do kościoła.
Kadra zorganizowała nam 3 bardzo ciekawe zabawy: podchody, forest gump i szukanie skarbów. W tą ostatnią zabawę bawiliśmy się podczas biwaku trwającego w ostatnią noc obozu. Zabawa ta nie dla wszystkich była przyjemna chociaż finisz z pewnością każdemu się podobał. Gdy wszystkie grupy odnalazły swój skarb wróciliśmy do obozowiska i zasiedliśmy przy ognisku. Wracaliśmy do domu z soboty na niedziele, koło południa wyjechaliśmy z ośrodka na dworzec i pociągiem ruszyliśmy w stronę Bydgoszczy. Niestety na pociąg do Bielska musieliśmy trochę poczekać ponieważ, był on dopiero około godziny 24.00 - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, dzięki temu mogliśmy obejrzeć mecz o 3 miejsce MŚ, w dość nietypowym miejscu - na dworcu PKP w kanciapie do przechowywania bagaży. Kiedy przyjechał pociąg zajęliśmy miejsca i poszliśmy spać. Około 8.30 dojechaliśmy do Bielska-Białej. Obóz bardzo udany i chociaż nie obyło się bez kontuzji ostatecznie wszyscy cali i zdrowi wróciliśmy do domu. ;)


Dziękujemy naszym Kochanym nauczycielom wychowania-fizycznego i zarazem trenerom za zorganizowanie nam tak wspaniałego obozu! Liczymy na powtórkę za rok!!! :)

Agnieszka Franaszek